© Marcin Jurkiewicz

Postindustrialny klimat Księżego Młyna w Łodzi

Księży Młyn ma niepowtarzalny, postindustrialny charakter. Znajdują się tu budynki mieszkalne dawnych pracowników fabryki Scheibler’a z charakterystycznej czerwonej cegły.

W tle widać imponujący budynek dawnej fabryki. Ogromna budowla przyciąga wzrok przechodniów. Jej ceglane elewacje oraz duże okna są charakterystycznym elementem architektury przemysłowej w XIX wieku, który dziś zachwyca nie tylko znawców sztuki.

Niegdyś rzeka Jasień poruszała tu kilka młynów. Był wśród nich młyn należący do łódzkiego plebana. Od niego wzięła się nazwa całej okolicy – „Księży Młyn”.

W 1825 roku, kiedy powstała tu pierwsza tkalnia ręczna, rozpoczęła się fabryczna historia Księżego Młyna. Niestety pożary niszczące budynki, a także kolejne kryzysy surowcowe nie pozwalały na dynamiczny rozwój tych terenów.

Dopiero, kiedy w 1870 roku pojawił się tu Karol Scheibler – doświadczony fabrykant, nastąpiła rozbudowa całej okolicy.

Najpierw wybudowano ogromny budynek przędzalni. Później powstał cały zespól fabryczny, w skład którego wchodziły m.in.: tkalnia wyrobów bawełnianych, gazownia, farbiarnia, bocznica kolejowa, a także straż pożarna.

Naprzeciw budynku przędzalni wzniesiono osiedle domów robotniczych z własną szkołą powszechną i konsumami (sklepami). Wybudowano również szpital, klub pracowniczy ze sceną teatralną i orkiestrą fabryczną, a także stadion sportowy. W sąsiedztwie, dla córki Scheiblera – Anny i jej męża Edwarda Herbsta – dyrektora fabryki, wzniesiona została neorenesansowa willa.

Materiały prasowe